22-23.XI.2009

“Czynić zło i grzeszyć możemy sami i robimy to, lecz czynić dobra bez Boga nie możemy”

Niedziela.
 Zuzia wstała dość wcześnie bo o 7. 30 , jak zwykle poranna toaleta , oglądanie bajki na nocniku i picie mleka . Zaraz przyjechał Edek bo musiał być wcześniej gdyż jak naszym fanom wiadomo Liturgię odprawiał inny ksiądz bo naszego tatusia jeszcze nie było . Ze względu na to że było zimno ja i Zuzia zostałyśmy w domu i szykowałyśmy obiad . Oczywiście o dymku znowu nie było mowy , już sama nie wiem jak ją namówić , niczym nie daje się przekupić ani zastraszyć . Wcześniej skutkowało to że ja gdzieś sobie pojadę , a teraz nawet robi mi pa pa . Jesteśmy bezradni 🙁 . Czy ktoś może mi powiedzieć czy ten bunt dwulatka długo trwa ? Bo u nas już dwa tygodnie . Zuzia wczoraj bardzo dużo zjadła co mnie ogromnie cieszy , bo to nie często się zdarza . Wieczorem po trzech dniach nieobecności , wrócił nasz tatuś i odwiedziła nas tez ciocia Jola . Zuzia bardzo fajnie się z nią bawiła . Tatuś wrócił bardzo stęskniony , bo najlepiej jest w domu. My też się cieszyliśmy bo jednak rodzina w komplecie to zawsze inaczej . Życie wróciło do normy . Zunia cieszyła się tatem do 23-ej . I tak minął kolejny dzień .

  Poniedziałek.
 Dzisiaj rano Cukiereczek wstał o 9-ej . Chłopcy i tatuś pojechało do szkoły , a my z Zuzią zabrałyśmy się za codzienne zajęcia . Posprzątałyśmy w domu , oglądałyśmy ulubiony program Zuzi -Mini Mini . O 11 30 Zuzia była już zmęczona i gdy znalazła wszystkie swoje gadżety do spania tzn. nionie , pieluszke i wózek , przyszła do mnie i poinformowała mnie ze ,, ja ciem paci ” spała 1. 30 . Gdy chłopcy wrócili ze szkoły razem z tatem poszli na podwórko robić jesienne porządki . Wieczorem tradycyjnie Zuzia obejrzała ,,baby cięci a” i ,, mem jak imoć ” . Bardzo często każe włączać sobie muzykę i skupia na sobie całą naszą uwagę bo tańczy , a jej ulubiona piosenka to ,,sąsiadka ” . Jej figury akrobatyczne i wygibasy ….ojej ! Prawdziwa tancerka , a wyczucie rytmu niesamowite . Nie dosyć że tańcząc zajmuje pół kuchni , to jeszcze każe nam ciągle patrzeć na siebie , ale widok jest tak cudowny ,że zostawiamy wszystko i patrzymy . Serce się raduje , aż łza się w oku kręci i oby jak najwięcej takich chwil. Gdy ona jest taka szczęśliwa i dobrze się czuje to człowiek zapomina o tej wstrętnej chorobie i zdaje się czego można chcieć od tego dziecka , jest cudowne , rośnie , swoim uśmiechem leczy wszystkie rany , bawi się jak każde inne dziecko . Ona jest jeszcze nie świadoma tego że jest chora i niech tak zostanie jak najdłużej . My staramy sie żyć normalnie ale ta normalność to ciągły strach , strach o jutro .Ale nad nami czuwa Bóg i On wie co dobre dla nas i dla naszych dzieci , pokładamy w Nim nadzieję i tak naprawdę to dzięki modlitwie i wierze żyjemy . Bo pamiętajmy wiara czyni cuda , a wiem co mówię bo takim cudem jest nasz Cukiereczek .
 Apostoł Narodów – św.Paweł, przypomina nam, że NASZE, są tylko grzechy. Wszystko inne co posiadamy jest Jego i to Jego dar dla nas. Chwalić się możemy tylko grzechami o których tak dobitnie przypomina nam św. Tichon, a powstają one ponieważ w naszym życiu idziemy nie z Bogiem a sami. Amen.

Łącznie czytano 179 razy, Dzisiaj czytano 2 razy

Udostępniam na: