24 marzec 2010

“Wiara otrzymuje również to, na co nie śmie mieć nadziei. Pokazuje nam to przykład dobrego łotra na krzyżu.”

 św. Jan Klimak

Ciężko jest ostatnio z czasem, szczególnie przed świętami. W szczególności ciężko znaleźć ten czas kapłanowi gdy pracy przedświątecznej jest mnóstwo.
Ostanie tygodnie były u nas zdominowane walką o IGĘ HEDWIG. Oczywiście walczyliśmy duchowo, modlitwą, postem, wspieraniem się. IGA odeszła 16 marca o godz. 17.03

[*][*][*]. Wieczna jej pamięć.

Jeden z internautów o IDZE napisał :

Iga – to SYMBOL WALKI z chorobą, z którą nie można dziś wygrać,

Iga – to SYMBOL NADZIEI dla tych , którzy muszą z tą chorobą żyć,

Iga – to SYMBOL ŻYCIA mimo wszystko i na przekór chorobie.

SYMBOLE nie umierają….

 Nie przegrała tej walki. Dusza nie umiera, nie przestaje istnieć. Jest to w 100 % pierwiastek Boski, Jego własność, którą zabrał do lepszego domu. IGA jest przykładem ogromnej wiary, nadziei, miłości i walki. Chociaż choroba jest ciągle przed nami, a lekarze jeszcze za nią, to u IGI było odwrotnie. Najpierw ona potem, choroba potem lekarze. Tak czuję i wiem. Z mamą IGI, panią Dorotą pisaliśmy do siebie p[rawie codziennie, nawet kilkukrotnie. Były to sms-y głęboko nasycone właśnie wiarą i całkowitym oddaniem się Bogu. Ona i jej rodzina “złożyli” cierpienie IGI tylko Jemu- Bogu. Nie człowiek dał tą chorobę i nie on zadecydował o takim przebiegu. Słyszymy te słowa z ust lekarza w filmie o Evie Makvort, który chyba wszyscy oglądaliśmy. IGA pisała pamiętnik, który mam nadzieję zostanie wydany. Wiem , że można go nazwać Aktem Wiary. Z naszej strony nie ustała i nie ustanie walka o iGĘ I wszystkich dotkniętych tą chorobą. W zeszłym roku zorganizowaliśmy pierwszą w historii muko w Polsce św. Liturgię za wszystkich cierpiących na muko. W tym roku będziemy kontynuować to św. dzieło modlitwy. Mamy nadzieję, że w tym roku przyjedzie do nas duża grupa rodziców jak i samych chorych. Będziemy chcieli zrobić bezpośrednią transmisję św. Liturgii w internecie na stronie naszej Zuzi.

Zuzia czyje się dobrze. Zdziwia i jest kochana. Jej rozwój umysłowy dosłownie ans przytłacza. Inhalujemy się codziennie colistiną 1 mln. 2x dziennie i reszą specyfików również. Zaczęliśmy wychodzić na spacery. Pogoda służy Zuzi.

” Stańmy dobrze, stańmy z bojaźnią, bądźmy uważni abyśmy świętego podniesienia w pokoju dokonali” Amen.

Łącznie czytano 185 razy, Dzisiaj czytano 2 razy

Udostępniam na: