25 styczeń 2010

“O, jeśliby człowiek tak wielbił Boga jak sam jest wielbiony przez Boga!”

Zuzia wstała ok. 10.00 i była milutka. Wypiła mleko, zrobiła dymka, klepała się kamizelką z Szymonem i oczywiście ustawiała Szymonka jak chciała. Potem Mama Z Zunikiem pojechała po ciocię Grażynkę do miasta, bo zamarzł jej samochód. U cioci w domku Zuzia rozrabiała. Razem rozebrały choinkę, bawiły się w chowanego w szafie. Jadła boczek, skakała po wersalce i nie chciała wracać do domu.Po powrocie, razem z mamą wklejały naklejki do książeczki i malowały obrazki.
Potem wrócił tatuś z kolędy, na którą chodził z Dawidkiem. Wieczorem wzięliśmy się do wstawiania zdjęć na stronę do foto galerii.
 Zawsze człowiek chciałby być zdrowy, młody i piękny,ale nam potrzeba jest by w życiu postępować tak, by podobać się Bogu. Uwielbienie on nie potrzebuje, lecz ono należy się Jemu z samej swej istoty. Dostrzeżmy więc to , jak On nas wielbi i nie bądźmy ślepi. Amen.

Łącznie czytano 144 razy, Dzisiaj czytano 1 razy

Udostępniam na: