5 stycznia 2010

“Bój się Boga nie jako Tego, Który męczy, lecz jako Tego, Który kocha.”

 Dzisiaj Zuzia wstała oj, ok. 11.00. Wszystko było w porządku, a nawet trafiło się tatusiowi, że została sam na sam z Zuzia w domu przez ok. 2,5 godzinki. Mama była z Dawidem u fryzjerki. Potem wieczorem przyjechał Edzio i przynieśliśmy choinkę. Zuzia nie mogła się uspokoić ze szczęścia. Potem ustawiliśmy ją i zaczęło się ubieranie. Żebyście widzieli co się działo. Wszystko nagraliśmy na kamerę. Nosiła bombki, dzwoneczki……oczywiście kilka pobiła. Wszystko chciała robić sama i sama wszystkimi dyrygowała. To było cudowne.Stwierdziliśmy, że te chwile to wielki dar Boży i podziękowaliśmy Mu za to, że dożyliśmy tego dnia, że przeżyliśmy ten roczek i nie byliśmy w szpitalu. Wszyscy jesteśmy razem i to jest nasz najlepszy skarb, siła.
 Wiemy jednak z doświadczenia, że zło nie śpi i zawsze może się coś zdarzyć albo ktoś, kto zechce zepsuć nam te radosne chwile. Jest jednak On- Wszechmocny Bóg i On nas ochroni, gdyż jesteśmy Jego stworzeniem :
” Dziękuję Ci, że mnie tak cudownie uczyniłeś, zaprawdę, podziwu godne są Twoje dzieła, i dobrze znasz moją duszę” Ps 139,14.

Poprzez tego wielkiego piewcę psalmów, proroka, natchnione usta , Bóg wmacnia nas przypominając, że :

” Boże, zuchwali powstali przeciwko mnie, a zgraja gwałtowników czyha na życie moje i nie mają ciebie przed oczyma swymi. Ty zaś, Panie, jesteś Bogiem miłosiernym i łaskawym, Nierychłym do gniewu, wielce łaskawym i wiernym. Zwróć się ku mnie i zmiłuj się nade mną! Udziel mocy swojej słudze swemu i wybaw syna służebnicy swojej! Daj znak, że jesteś mi przychylny, aby ci, którzy mnie nienawidzą, ujrzeli ze wstydem, żeś Ty, Panie, wspomógł i pocieszył mnie! ” Ps 86, 14-17

Amen.

 

Łącznie czytano 152 razy, Dzisiaj czytano 1 razy

Udostępniam na: