Środa – 28.X.2009

“Mówią, że trudno jest dostąpić zbawienia. Jakim jednak niewybaczalnym
wstydem jest nie dostąpić zbawienia posiadając ku temu wszystkie
niezbędne warunki”.

św. Jan Złotousty

 Zacznę od Zuzi. Wstała chyba normalnie, ponieważ wyjechałem do szkoły a ona jeszcze chrapała. Mamusia mówiła, że pobudka była o.k. Gdy wróciłem po 1 lekcji to Zuzia nie chciała wziąć dymka. Strsznie się cwaniła i wyjmowała z buzi. Tak było kilka razy. Potem znowu musiałem jechać do szkoły i wróciłem po 14. Potem przyszli parafianie i niestety zawiadomili mnie o śmierci swojej mamy. Aleksandra jeździła już na wózku od ponad 4 lat. Odcięli jej nogę ze względu na chorobę. Ale !!! Co tam noga. Do Królestwa Bożego, nie jest potrzebna. To była bardzo dobra kobieta. Pogrzeb w piątek.
 Po obiedzie zostałem z Zuzią sam w domu, ponieważ mama pojechała na “łajzy”( czytaj: zakupy). Fajnie nam było razem. Mówię wam, warto. Te dzieci są inne niż wszystkie. Wiele w życiu widziałem dzieci, ale gdy poznałem mukolinki, to wiem, że to jest szczególny Dar Boży nam , ludziom. One prowadzą nas do zbawienia. One znają drogę do Królestwa Bożego. One są prawdziwymi aniołkami tu.
 I tak ja pisze św. Jan Złotousty : Jakim jednak niewybaczalnym
wstydem jest nie dostąpić zbawienia posiadając ku temu wszystkie
niezbędne warunki.

Te warunki zostały nam dane. Nazywają się MUKO-ANIOŁKI .Amen.

Łącznie czytano 126 razy, Dzisiaj czytano 1 razy

Udostępniam na: